Na 15. jubileuszowej scenie Festiwal "CZYSTE COUNTRY" w Wolsztynie rozbrzmiewała muzyka, która porwała serca miłośników gatunku z całej Polski i nie tylko. Trzy dni koncertów w Parku Miejskim stworzyły wyjątkową atmosferę – pełną emocji, nostalgii, ale i radości z bycia razem w rytmie country.
Piątkowy wieczór otworzyły kobiece głosy, bo sceną zawładnęła energia „Ladies Night Out”. Maja Bogucka, Caroline & The Lucky Ones oraz Alicja Boncol z zespołem Koalicja udowodniły, że country w żeńskim wydaniu może być jednocześnie subtelne i pełne mocy. Występ Jeffa Shiffmana i jego zespołu The Ramblers przyniósł na scenę powiew Nashville – klasyczne brzmienie, bezpretensjonalność i charyzmę amerykańskiego grania. Wieczór zakończył się wspólnym występem artystek, które oddały hołd legendom muzyki country.
Sobotnia gala była muzycznym sercem festiwalu. Piotr Bułas & Garage Folks oraz zespół CODA rozgrzali publiczność mieszanką tradycji i współczesności. Chwilą szczególną był występ Michaela Lonstara, który zaprezentował materiał z nowego albumu – artysta po raz kolejny pokazał, dlaczego nazywany jest ikoną polskiego country. Wielkie emocje towarzyszyły także koncertowi Kinsey Rose z USA – jej głos, znany z amerykańskiego The Voice, wybrzmiewał z ogromną siłą i wdziękiem. Wieczór zakończyli Electric Cowboyz, porywając publiczność tanecznym finałem z udziałem gości specjalnych.
Niedziela przyniosła bardziej refleksyjne dźwięki. Recital zespołu The Roadhouse był podróżą w czasie – artyści wrócili na scenę dokładnie dekadę po swoim debiucie, a ich występ był pełen emocjonalnych odniesień i wdzięczności. Alabama Band i Karen McDawn wprowadzili spokojniejsze, melodyjne brzmienia, które znakomicie dopełniły wieczór. The Medley wnieśli powiew świeżości, pokazując, że country potrafi iść z duchem czasu. Na zakończenie festiwalu wszyscy wykonawcy spotkali się na scenie, by razem z Michaelem Lonstarem zaśpiewać hymn wydarzenia – „Co to jest to country” – co stało się pięknym, wspólnotowym finałem tego muzycznego święta.
Scena muzyczna 15. edycji Czystego Country tętniła pasją, radością i dźwiękami, które łączyły pokolenia. To był czas spotkań, wspomnień i celebracji muzyki, która – choć wywodzi się z odległych stanów – w Wolsztynie znalazła swój drugi dom.